Uprowadzona tożsamość

fot. Xinhua Guo Yina/PAP
Podczas wizyty w Azji w listopadzie tego roku prezydent USA Donald Trump w Japonii spotkał się z rodzinami osób porwanych przez agentów z Korei Północnej. Uprowadzenia obcokrajowców to kolejne, dziś już trochę zapomniane, zbrodnie, jakich dopuścił się komunistyczny reżim w Pjongjangu.

Gdy Megumi Yokota została uprowadzona w listopadzie 1977 r. w mieście Niigata na zachodnim wybrzeżu Japonii, miała 13 lat. Dziewczynkę wsadzono na łódź i przewieziono do Korei Płn., gdzie miała uczyć tamtejszych szpiegów języka i obyczajów swojego kraju. W 2002 r. władze KRLD oświadczyły, że porwały Yokotę i że ta popełniła samobójstwo w marcu 1994 r. Pjongjang przekazał stronie...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: