Mafioso od Piłsudskiego

fot. NAC
„Niech żyje rewolucja!” – taki okrzyk na końcu swojego przemówienia w gimnazjum w Sanoku wzniósł 18-letni uczeń Kazimierz Świtalski. Szkolnej manifestacji, do której doszło w 1904 r., przysłuchiwał się tajniak i wkrótce z austriackiej policji przyszedł list z żądaniem ukarania młodego wywrotowca. Dyrektor wyznaczył do tego seniora grona nauczycielskiego – radcę szkolnego Kwiatkowskiego. Ten w umiejętnie przeprowadzonym śledztwie wykazał, że uczeń Świtalski zawołał „Niech żyje ewolucja!”, a donosiciel się przesłyszał.

Nikt nie wiedział, że gimnazjalista z Sanoka to przyszły premier Polski. Kazimierz Świtalski należał później do grona kilku najbliższych...
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: