Persowie w Lewancie. Gra o wszystko

fot. PAP AA Abaca
Na polach bitewnych Syrii rozstrzyga się nie tylko los tego kraju. Stawką jest nowy porządek na całym Bliskim Wschodzie. Dla Iranu to gra zero-jedynkowa. Jeśli wygra w Syrii, będzie w regionie najsilniejszy. Jeśli przegra, straci nawet dotychczasowe wpływy, choćby w Libanie i Iraku. Nic dziwnego, że ajatollahowie zdecydowali się na pierwszą taką operację w historii Islamskiej Republiki Iranu.

Wojskowe i polityczne elity w Teheranie są święcie przekonane, że to wrogowie „osi oporu” (Iran, Irak, Syria, Hezbollah, Hamas) wywołali kryzys w Syrii i że była to reakcja na rosnące tam wpływy irańskie po wojnie Hezbollahu z Izraelem w 2006 r., którą Iran postrzega jako zwycięstwo swego...
[pozostało do przeczytania 94% tekstu]
Dostęp do artykułów: