Między Erdoğanem a całą resztą 

W przeddzień wizyty premiera Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana w Warszawie, niemieckie media zastanawiały się, czy Polska przypadkiem nie mogłaby wziąć na siebie roli mediatora między UE a Ankarą. Dziennikarze podkreślali, że skoro gościliśmy już Donalda Trumpa, i to z całkiem dobrym efektem, to wizyta Erdoğana może przebiec w nie gorszej atmosferze i otworzyć drzwi do nowego dialogu UE–Turcja. 

Nasze stosunki dyplomatyczne z Turkami zaczęliśmy ponad 600 lat temu od mediacji właśnie. Wtedy się co prawda nie udało, ale fama poszła w świat. Polak i Turek do dziś stanowią egzotyczną, ale nie najgorzej dobraną parę. Rzecz miała miejsce w 1414 r., cztery lata po bitwie...
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: