Widma wolności

Od pewnego czasu zastanawiam się nad jakże pięknym pojęciem „wolność słowa”. W Stanach Zjednoczonych gwarantuje ją pierwsza poprawka do Konstytucji USA, zapewniająca „Wolność religii, prasy, słowa, petycji i zgromadzeń”. Żywię wielki szacunek do ojców prawodawców, mam jednak pewną wątpliwość, czy przewidzieli, w jaki sposób ta wolność będzie wykorzystywana w następnych wiekach. Może dlatego, że byli na ogół ludźmi wierzącymi, nie przychodziło im do głowy, że przyznana wolność posłuży do łamania przykazań Dekalogu za pomocą bluźnierstwa czy krzywoprzysięstwa. Na pierwsza poprawkę powoływali się na przykład prawnicy Larry’ego Flynta, otwierając na oścież wrota pornografii....
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: