Wschodni płomień pod bałkańskim kotłem

fot. ALEXEY NIKOLSKY  SPUTNIK  KREMLIN POOL  POOL PAP EPA
Nie kraje bałtyckie, nie Ukraina, nie Kaukaz, lecz Zachodnie Bałkany mogą stać się w najbliższym czasie polem bitwy. Ze słabymi rządami, polityczną niestabilnością, korupcją, konfliktami etnicznymi, religijnymi i granicznymi, ale też głębokimi bliznami po historycznych doświadczeniach Zachodnie Bałkany zaczynają przypominać beczkę prochu. To zasługa Rosjan, którzy traktują region jako ważny front walki z Zachodem.

Zachęcana przez Moskwę prawosławna Serbia w styczniu omal nie wywołała wojny z Kosowem, zamieszkanym w większości przez muzułmańskich Albańczyków. W Czarnogórze rosyjski wywiad wojskowy próbował przeprowadzić pucz. Macedonię służby rosyjskie...
[pozostało do przeczytania 94% tekstu]
Dostęp do artykułów: