Azjatyckie spojrzenie na Trumpa

W wielu krajach azjatyckich, m.in. w Japonii, Korei Płd. czy na Tajwanie, wypowiedzi kandydata republikanów na prezydenta Stanów Zjednoczonych w trakcie kampanii budziły niepokój. Po wygranej Trumpa jego pierwsze oświadczenia, nominacje i nazwiska na liście osób, które mogą znaleźć się w administracji, dały nadzieję rządzącym w krajach Dalekiego Wschodu, że współpraca z nowym prezydentem nie musi być taka trudna, jak się obawiano. Niezadowolony z wyboru pozostaje Pekin, który nawet w ostatnich godzinach kampanii próbował przekonywać Amerykanów pochodzenia chińskiego, by głosowali na kandydatkę demokratów.

Japonia czuła się do tego stopnia zaniepokojona...
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: