Putin i jego bezpieka

W tej wojnie nie bierze się jeńców. Dymisja goni dymisję, a telewizja bombarduje obrazkami dygnitarzy w kajdankach, prowadzonych przez zamaskowanych funkcjonariuszy. W pół roku zniknęło kilka potężnych służb, nowe prezydent powołuje dekretami. Na rosyjskie elity padł blady strach, wróciło widmo stalinowskiego terroru. Półtora roku przed wyborami prezydenckimi Władimir Putin reformuje model swych rządów – i to bynajmniej nie w liberalnym duchu. Wciąż nie jest przesądzone, jaki ostatecznie nowy kształt przyjmie gigantyczny aparat bezpieczeństwa.

8 sierpnia 1999 r. dotychczasowy dyrektor FSB Władimir Putin został premierem. Niedługo potem, przyjmując grupę wysokich...
[pozostało do przeczytania 96% tekstu]
Dostęp do artykułów: