Tu, gdzie kończy się droga…

Głęboka selwa pogranicza Panamy i Kolumbii. Z szukającymi tu schronienia kolejnymi grupami zbrojnymi FARC, z narkotycznymi gangami chowającymi się przed prawem. Wreszcie z nielegalnymi imigrantami, którzy w przeprawieniu się przez przesmyk widzą swoją szansę na pomyślne dostanie się do Panamy, Hondurasu, Gwatemali, a następnie Meksyku i może Stanów Zjednoczonych. Witajcie na ziemi niczyjej. Witajcie w Darién.

– Dlaczego nie wyszedłeś z autobusu? Mówiłem przecież jasno, prawda?
– Musiałem nie usłyszeć, przepraszam… – bronię się, nadal wybudzając umysł z głębokiego snu.
– Bierz paszport i zasuwaj mi do kolegi. Czeka już na ciebie na zewnątrz.
...
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: