Kino historycznego niepokoju

W lutowym numerze „Nowego Państwa” pisałem o tym, jak koreański przemysł filmowy potrafi współtworzyć świadomość historyczną widzów, równocześnie doskonale na tym zarabiając i tworząc znakomite filmy. Ostatnie dwa lata to bowiem rosnąca popularność nowego nurtu w tamtejszym kinie – opowiadania na różne sposoby o czasach okupacji japońskiej i oporze Koreańczyków wobec okrutnych agresorów.

Późniejsze losy Korei Południowej (wojna koreańska to jeszcze inna, od dawna i bardzo często obecna na ekranach historia) filmowców interesują tym bardziej, im mniej krępowani są przez cenzurę. Od końca lat 90. na ekranach można było zobaczyć wiele obrazów dotykających problemów...
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: