Beria, prostytutki i reszta bestiariusza

Malarz Stanisław Frenkiel aresztowany został we Lwowie przez NKWD i zesłany w głąb Związku Sowieckiego. Pewnego razu otrzymał zlecenie, by – na podstawie zdjęcia – namalował portret Ławrentija Berii. „Dobrze, jest podobny, tylko niestety użył Pan różu indyjskiego na policzkach” – ocenił powstałe dzieło malarz z Moskwy w siedzibie NKWD. Jak się okazało, sowieckie wytyczne zakazywały użycia różu indyjskiego na portretach, gdyż mógł on sugerować, że minister nadużywa alkoholu.

Gdy w rodzinie rozeszła się wieść, że młody krakowianin Staś Frenkiel chce zostać malarzem, jego babcia wygłosiła przestrogę: „Strzeż się bezeceństw i złego towarzystwa. Pan Wyspiański,...
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów:
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.