Co innego widzę, co innego słyszę

Z aktorem Jerzym Zelnikiem rozmawia Magdalena Michalska.

Dziś propaganda jest subtelniejsza niż w PRL, wszystko przeprowadza się w sposób zdecydowanie bardziej przewrotny, inteligentny, wręcz diabelski. Stosowana jest taka metoda goebbelsowska, czyli mówienie półprawd. To wsiąka w ludzi. I ja potem jestem przerażony, kiedy widzę nawet inteligentne osoby, które kiwają głową ze zrozumieniem, gdy Adam Michnik mówi o faszyzmie PiS.

Niedługo będzie Pan obchodził 50-lecie swojej pracy zawodowej. Występował Pan zarówno w PRL, jak i w czasach po transformacji. Jak ta zmiana wpłynęła na pracę aktora?

Paradoksalnie Polska Ludowa była zdecydowanie...
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: