POP

Jak lider Prawa i Sprawiedliwości wspomniał na przełomie lutego i marca 2009 r., że Polacy powinni na tyle dobrze zarabiać, aby każdego stać było na wczasy w Egipcie, to od razu, hajda na Soplicę, ruszyła maszyna propagandowa, że jaki tam Egipt, że toż to dziać się ma kosztem polskiej branży turystycznej, hoteli, pensjonatów, campingów, itd., itp. Jak PiS niczym kataryniarz wyśpiewuje melodię o repolonizacji banków, to: ha, ha, ha, hi, hi, hi – jakaż ta opozycja głupiutka, nie rozumie, że świat cały jest globalną wioską, że kapitał nie zna narodowości, że tu, Panie Dzieju, integracja i przepływ kapitału i to w ogóle mrzonki jakieś. Czasem dochodzi – jak w tym właśnie przypadku, do zabawnych...
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: