Chinatown pod Warszawą

25 km na południe od stolicy zaczynają się Chiny. Na maszcie powiewa czerwona flaga z gwiazdą, obok polskiej. Chińskie napisy, Chińczycy w samochodach, halach handlowych. Chińska restauracja, sklepy. W czterech halach o łącznej powierzchni 40 tys. ha mieści się Chińskie Centrum Handlu Hurtowego, największa hurtownia azjatyckich towarów w Europie Środkowo-Wschodniej.


Wólka Kossowska przy trasie krakowskiej, gdzie znajduje się Centrum, to prawdziwe polskie Chinatown. Tu obraca się tysiącami ton chińskich towarów, przede wszystkim hurtowo, choć wiele pawilonów w każdej z hal prowadzi też handel detaliczny.

Na olbrzymiej powierzchni co chwilę przemykają Chińczycy na hulajnogach. Tutaj to powszechny środek transportu oszczędzający czas i wygodny do lawirowania między kupującymi. Hulajnogami przewozi się też paczki z towarami. Jest tu wszystko – „od cytryny do dziewczyny”. Przede wszystkim tekstylia, w szerokim asortymencie. Oprócz tego zabawki, wyroby pasmanteryjne, skórzane, gospodarstwa domowego, sanitarne, artykuły wyposażenia wnętrz, ceramika, meble... Jest tu mnóstwo bazarowej tandety, ale i nie brak towarów wartych zainteresowania kupujących o bardziej wyszukanym guście. Przede wszystkim jest tu taniej niż w Warszawie i okolicy. Na niską cenę przekładają się niewolniczo niskie koszty ich wytworzenia w Chinach. Krajowym hurtownikom i producentom trudno z tym konkurować. Wielu polskich importerów splajtowało, próbując przebić Chińczyków.

Tu zaopatrują się sieci hipermarketów, m.in. Auchan, Géant, Carrefour itp. i handlarze ze Stadionu Dziesięciolecia, drobni sklepikarze, handlarze bazarowi. Po tanie azjatyckie towary ściągają do polskiego Chinatown handlarze z Łotwy, Estonii, Litwy, Rosji, Białorusi, a nawet z Czech.
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]

Dostęp do artykułów: ZALOGUJ SIĘ lub Wykup prenumeratę

DRUKUJ
Opinie użytkowników

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

Uwaga! Komentarze będą publikowane raz dziennie.

Dużo pieniędzy podatkowych idzie na zmarnowanie jak np. towary przemycane z wietnamu i spzedawane nielegalnie w Polsce to nie zl to sa miljony zlotych stracone bo jest sie bezradnym i rzad polski prowadzi sama administracje jak 30 lat temu ! ze panstwo zmienia nazwe nic nie oznacza wszystko inne idzie på staremu !(na zahodzie by to zablokowali på kilku godzinnach a tu idzie latami)
Zapomogi z UE wkrotce sie zkoncza i kryzys jest na zamowienie w kolejności z upadkiem gospodarki Polacy to otumanieni narod nigdy sie nie obudza,mysla ze
postep to jak sie troch pobuduje i troche pomakuje i to wszystko!

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku cisteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.